poniedziałek, 15 marca 2021

Imieniny cioci Krysi

Imieniny cioci Krysi Obudził mnie głos Violi, wołała Grzesio wstawaj już prawie dziesiąta. Nie mogłem otworzyć oczu, ale kiedy mi się to udało, zobaczyłem, że słońce jest już wysoko na niebie. Wstawaj szybko bo się spóźnimy powiedziała do mnie z niecierpliwością. Mruknąłem pod nosem, po czym wsunąłem swoje laczki na nogi i poczłapałem do łazienki. Przy śniadaniu nikt się nie odzywał. Wszyscy w pośpiechu jedli to co mieli przygotowane, tylko piesek Agiz narobił hałasu bo oczywiście nikt nie pamiętał o tym aby z nim wyjść i na karmić. W końcu krzyknąłem gdzie my się tak śpieszymy, przecież dzisiaj jest sobota i nikt nie idzie, ani do pracy, ani do szkoły. No to w końcu Viola uświadomiła mi, że dziś są imieniny cioci Krysi. A ja o nich zapomniałem. Musimy w takim razie pojechać jeszcze do miasta, żeby kupić jej jakiś prezent. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do centrum, gdzie znajdowały się najlepsze sklepy. Na początku kupiliśmy słodycze, bo ciocia byle jakich prezentów nie lubi dostawać. Słodycze były oczywiście z firmy Dr Gerarda. Rurki z kremem nadzieniem czekoladowym, ulubione draże, ciastka pasja wiśniowa, biszkopty, markizy no i dla nas pryncypałki z kremem kokosowym w białej polewie dekorowane wiórkami kokosowymi, są przepyszne do przegryzienia w czasie drogi. Później mieliśmy jechać do sklepu z antykami, ale Viola wyperswadowała mi jakieś starocie, jeszcze by się ciocia obraziła. Chcieliśmy jej kupić broszkę u jubilera, ale dostała ją w zeszłym roku. W rezultacie kupiliśmy jej piękną porcelanową filiżankę w róże, do której słodycze Dr Gerarda pasowały wyśmienicie. Ale to nic w porównaniu z tym co nastąpiło później. Kiedy wróciliśmy do domu zmęczeni, zastaliśmy wiadomość od cioci Krysi, w której pisała, abyśmy się czasami nie wybierali do niej, gdyż jest na wycieczce w Austrii i wróci za tydzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz