Witam.
Jak fajnie wyjść na spacer, i spacerować w promieniach słońca. Zabrać ze sobą paczkę
ciastek Pryncypałki Black&White firmy ,,Dr Gerard”, i spacerować i
spacerować. Nie myśleć o niczym, nic nie móc, nie śpieszyć się. Wiosna, zapach
ten doprowadza mnie o zawrotu głowy. Spacerując tak, nawet nie wiem kiedy
doszłam do koleżanki salonu krawieckiego. Pomyślałam, mam w torebce paczkę
ciastek Pryncypałki Black&White ,,Dr Gerard”, w sam raz do kawki. Weszłam
do ogromnego salonu, dawno tutaj nie byłam. Zapytałam jakąś panią o koleżankę,
po chwili i ona zjawiła się w salonie. Bardzo ucieszyła się na mój widok. Wręczyłam
jej paczkę ciastek Pryncypałki Black&White ,,Dr Gerard”, a ona zaprosiła
mnie na kawę. Miałam szczęście, że tego dnia nie była zbyt zajęta. Rozmawiałyśmy
trochę o naszym zżyciu, o rodzinie i oczywiście o jej pracy. Ja nie miałam dużo
do opowiadania, natomiast koleżanka bardzo dużo. Mówiła o swojej pracy z taką
pasją, mówiła czym dokładnie się zajmuje. Kiedyś miała małą pracownię krawiecką.
Teraz ma wielki salon i szyje wszystko co dusza zapragnie. Jadłyśmy ciastka
Pryncypałki Black&White ,,Dr Gerard”, i rozmów nie było końca. W końcu przypomniałam
sobie, że za kilka miesięcy będę miała
rodzinną uroczystość, no i potrzebuję fajnej sukienki lub coś w tym stylu. O
tym co, i jak było dalej, napiszę w kolejnym poście. A działo się i to nie
mało. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz