wtorek, 16 marca 2021

W salonie koleżanki cz.II

 

Witam. W poprzednim poście pisałam o wiosennym spacerze ze słodyczami firmy ,,Dr Gerard”. Z paczką ciastek Pryncypałki Black&White, trafiłam do salonu krawieckiego mojej koleżanki. Wręczyłam jej paczkę ciastek Pryncypałki Black&White ,,Dr Gerard”, i usiadłyśmy przy wspólnej kawie. Miałam szczęście, że tego dnia koleżanka miała więcej czasu. Po jakimś czasie przypomniałam sobie, że za kilka miesięcy będę miała imprezę rodzinną, i przydałaby mi się jakaś fajna kiecka. Jedząc ciasteczka Pryncypałki Black&White ,,Dr Gerard”, dyskutowaliśmy nad wyborem sukienki, czy długa czy krótka. W końcu stanęliśmy na tym, że będzie długa. Potem rozmowy nad kolorem, i słodyczami ,,Dr Gerard”, które koleżanka bardzo chwaliła za smak. W końcu koleżanka zaprosiła mnie do Sali, gdzie na wieszakach wisiało mnóstwo pięknych rzeczy. Koleżanka zaczęła coś tam szukać, a ja miałam przymierzać. Mierzyłam sukienkę za sukienką, ale żadna nie była dobra. W końcu koleżanka powiedziała, musimy Ci uszyć coś fajnego. Z dokładnością zmierzyła mnie. Potem usiadła przy szkicowniku, i kilkoma sprawnymi ruchami narysowała sukienkę. Byłam zachwycona. Potem zaprowadziła mnie do Sali gdzie miała materiały. Zaczęła przykładać do mnie skrawki materiałów. Trudno było się zdecydować. Po godzinie miałyśmy wybrany materiał, był cudowny. Nie mogłam doczekać się pierwszej przymiarki. Do domu wracałam jak na skrzydłach. Fajnie jest móc nałożyć na siebie coś co pasuje w stu procentach. Jeszcze wstąpi lam do sklepu i kupiłam słodycze firmy ,,Dr Gerard”. Wybrałam ciastka wafelki Wafers oraz markizy. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz