poniedziałek, 15 marca 2021

Wyjazd na narty cz 7

I tak nadszedł ten dzień czyli sobota, a jest to czas kiedy to pan Witold udaje się na narty w góry. Tego dnia wstał z łóżka zanim to jeszcze zadzwonił budzik, akurat tak się zdarzyło i zaraz po wstaniu z łóżka udał się do łazienki w celu odświeżenia. Nie trwało to zbyt długo gdy już poszedł do kuchni w celu przyrządzenia sobie śniadania. Na śniadanie upichcił sobie jajecznicę na boczku. Gdy skończył śniadanie zajął się przygotowaniem prowiantu na czas podróży. Pan Witold nie byłby sobą jakby oprócz kanapek nie zapakował sobie takich rarytasów jak markizy i to od jak mawia najlepszego wytwórcy tych produktów jakim jest ich producent Dr Gerard. Jako, że miał do wyjścia na pociąg jeszcze trochę czasu to postanowił spędzić go na oglądaniu tv. Podczas oglądania przełączył on program gdzie mógł na bieżąco śledzić pogodynkę i jak z niej wynikało to rzeczywiście zapowiadała się ona dla niego wyśmienicie. Zadowolony z takiej obroty sprawy zapragnął jeszcze przed wyjściem chrupnąć swoje ulubione markizy, a jak wiemy to u niego tych ciastek nigdy nie brakuje na półmisku, który to znajduje się na ławie. Czas nieubłaganie gonił do przodu, także po pewnym czasie nadeszła jego pora wyjścia z mieszkania.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz