Pewnego wiosennego ranka, gdy wstałem postanowiłem, że wybiorę się z wnuczkiem na spacer. Dzień wcześniej przyjechał do nas wnuczek, który bardzo lubi ze mną chodzić na spacery. Niedaleko mnie jest niewielki las, więc pomyślałem, że miło będzie spędzić tam trochę czasu. Szybko się ubrałem, przygotowałem śniadanie dla niego i siebie. Na śniadanie przygotowałem Marcinkowi ciepłe mleko z ciasteczkami Maltikeks o smaku jogurtu -Dr Gerarda, a dal siebie kakao i ciastka wit'AM ŚLIWKA CZEKOLADA -Dr Gerarda. Po zjedzeniu śniadania zaproponowałem wnuczkowi spacer do pobliskiego lasu.
Pogoda nie była najpiękniejsza, ale jednak nie miałem zamiaru zrezygnować z wycieczki. Kiedy już doszliśmy do lasu, zobaczyłem ślady na ziemi, które prowadziły do pewnego drzewa. Podeszliśmy bliżej i zobaczyliśmy śliczną, malutką wiewióreczkę. W ciszy obserwowaliśmy ją przez dłuższą chwilę, aż w końcu znikła nam w konarach drzewa. Po obserwacji ruszyliśmy dalej, w głąv lasu. Po drodze mijaliśmy wiele fantastycznych widoków. Widzieliśmy również niewielki strumyczek, który powstał tamtejszej nocy podczas deszczu. Na drzewach zaczynały odrastać liście. Ten widok był niesamowity. Kiedy tak szliśmy przez ten las zapomnieliśmy kontrolować czas, jak długo już idziemy.
Nim się zorientowałem, to była już czternasta, a na czternastą mieliśmy wrócić na obiad.
Pośpiesznie wróciliśmy do domu, gdzie czekał na nas obiad. Opowiedzieliśmy wszystko, co widzieliśmy. Córka powiedziała, że następnym razem wybierzemy się tam razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz