środa, 16 maja 2018

Tort urodzinowy i ciastka dr Gerarda.

Najlepsza zabawa na świecie tak mówi nasza pociecha.
Nasz pięcioletni syn uznał, że on musi zostać piłkarzem. Wszystkie jego zabawy kończą się grą w piłkę nożną.
Bardzo interesuje się zasadami jakie panują na prawdziwym boisku i na prawdziwym meczu.
W zeszłym tygodniu miał urodziny, więc my jako rodzice postanowiliśmy mu zrobić niespodziankę.
W cukierni zamówiliśmy mu tort w kształcie boiska do gry w piłkę nożną, z bramkami, i z piłkarzykami. Natomiast dziadek z babcią a w prezencie urodzinowym kupili mu książkę dla najmłodszych piłkarzy pt. Wszystko o piłce nożnej.
Oprócz książki i pięknego tortu oczywiście musiały być też słodycze. Słodycze od dr Gerarda,  które po prostu uwielbia. Kupiłam kilka rodzai ciastek dr Gerarda markizy Mafijne Choco, draże Maltikeks, ciastka Jungle czekoladowe i truskawkowe oraz Pryncytorcik  dr Gerarda..
Synek na swoje urodziny zaprosił  kolegów i koleżanki z przedszkola oraz kolegów z podwórka.
Najpierw zjedli po kawałku torta, a potem zajadali pyszne ciasteczka dr Gerarda.
Zabawie, bieganiu i wrzaskom nie było końca, aż trudno ich było uspokoić, ale czas szybko przeleciał, przyszedł wieczór i musieli się niestety rozejść.  Teraz wieczorami przed snem czytamy naszą książkę piłkarską, a rano synek mnie odpytuje, co ty mama zapamiętałaś, i pyta, a co
to jest rzut wolny, a kiedy jest karny itd. Mnie pyta zasad, ale jak gra z tatem to i tak gra według własnych zasad, a nie według zasad, które poznał w książce, chyba, że jest to na jego korzyść to wtedy zasady obowiązują.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz