poniedziałek, 20 maja 2019

4. Dętkowa przygoda


Ostatnio przydarzyło się synowi, coś dziwnego. Otóż wybrał się na dwór pojeździć na rowerze, i na początku wszystko było ok, ale po niespełna godzinie wrócił do domu i mówił, że nie może jeżdzić bo cos mu ciężko się pedałuje. Podszedłem więc sprawdzić o co chodzi, rzuciłem swoim fachowym okiem,i faktycznie okazało się że powietrze z tylnego koła uciekło. Więc cóż trzeba było zebrać narzędzia i wziąć się za rozkręcenie koła. Trochę się namęczyłem, po śruby lekko zapieczone, i do tego jeszcze hamulec tylny. Ale jakoś się udało, następnie zabrałem się za sprawdzenie gdzie jest dziura w dętce, bo w szafie leżał zestaw naprawczy do kół, ale jak tylko włożyłem do wody dętkę, bardzo się zdziwiłem, bo okazało się że dętka jest podziurawiona jak ser, ewidentnie mały wjechał na jakieś rozbite szkło i to musiało być tego sporo. Następnie wybraliśmy się na poszukiwania nowej dętki, bo nie podjąłem się próby zaklejania dziur. Odwiedziliśmy kilka sklepów oczywiście, bo takich małych dętek trudno szukać w każdym sklepie. Ale w końcu jakoś się udało, i po powrocie do domu szybko założyłem nową dętkę i poskręcałem rower i maly po godzinie wrócił do jazdy na dworzu. Pamiętajcie od pysznościach Dr Gerard ; pryncypałki, słodycze, ciastka Listki z cukrem i polewą, Artur Krakersy solone, słone przekąski, draże.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz