piątek, 15 maja 2020

Awaria cz 6


I tak wcale się pan Witold nie pomylił gdyż zresztą jak prawie co dzień po przyjściu z pracy do domu już na stole stał obiad, więc pan Witold zabrał się za konsumpcje posiłku wraz z domownikami. W trakcie jego spożywania streścił on pobieżnie swoją rozmowę z mechanikiem i powiedział skąd też miał kontakt do niego. Po zjedzeniu obiadu pani Krysia zaparzyła kawę, a na stół postawiła ich półmisek z takimi rarytasami jak biszkopty Pasja wiśniowe ii to oczywiście, że jak już wiemy od ulubionego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Pan Witold sięgnął ręką do półmiska po rarytas i powiedział no to teraz nie pozostało nam już nic innego do zrobienia jak tylko czekać na przyjście fachowca od lodówki. Do jego przyjścia już nie pozostało wcale tak długo gdyż to gdzieś za pół godziny ma do nich przyjść. Pani Krystyna tak samo jak i pan Witold była bardzo ciekawa diagnozy jaką wyda mechanik czy ich stara lodówka trafi na złomowanie czy też będzie naprawiona, ale z tego co jej powiedział jej mąż to nadzieja, że się uda ją reaktywować mogą okazać się płonne. Wreszcie nadeszła tak oczekiwana przez nich ta godzina kiedy to ma ich odwiedzić mechanik i o tej oznaczonej godzinie rozległ się brzęk domofonu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz