Wiosna to nie tylko piękna,
słoneczna pogoda. Czasami zdarzają się takie dni jak dziś, kiedy pada deszcz a
niebo zaciągnięte jest chmurami bez odrobiny prześwitu. Niektórzy wówczas
narzekają inni się cieszą bo przecież deszcz także jest potrzebny. Marta, która
wychowywała się na wsi rozumie, że nie ma co narzekać na tego typu zjawiska bo
są życiodajne. Trzeba iść na przód czy z wiatrem, czy pod wiatr i nie zwracać
uwagi na niedogodności. Dziewczyna właśnie wróciła ze szkoły i nie zamierza
siedzieć w domu. Wybiera się z koleżanką do siłowni. Pogoda nie jest żadną
przeszkodą by rezygnować z realizacji swoich ulubionych zajęć. Przedtem trzeba
jedynie wzmocnić organizm oraz odpowiednio się ubrać, dlatego przed wyjściem na
deszcz Marta zjadła właśnie porządny domowy obiad a na deser przez siebie
upieczony keks, który zawsze robi furorę wśród koleżanek. Dziewczyn dziwi
fakt, że bakalie nigdy Marcie nie
opadają na spód ciasta. Marta natomiast tłumaczy im, że bakalie przed wsypaniem
i wymieszaniem w cieście trzeba uprzednio obtoczyć w mące. Wobec różnych
kulinarnych umiejętności Marta zdobyła uznanie w swoim otoczeniu. Wybierając
się do wyjścia dziewczyna zapakowała kawałek ciasta koleżance. W ten sposób
Marta chce odwdzięczyć się kumpeli za poczęstunek Mafijnymi Choco Dr Gerarda.
Marta wtedy nie zdążyła do szkoły zrobić kanapek i była bardzo głodna. Te
ciastka Dr Gerard – niby drobny gest a wiele znaczył w tamtej sytuacji. Wychodząc
nastolatka jeszcze raz spojrzała w okno i upewniwszy się, że nadal pada
nałożyła kurtkę przeciwdeszczową a do ręki wzięła parasol.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz