środa, 16 maja 2018

Ulubiona okolica


Ulubiona okolica

 

Kiedy tutaj przyjeżdżam ze swoją rodziną, wracam do lat mojej młodości kiedy biegałem po dobrze mi znanych miejscach, zawiłych i krętych drogach, jeżdżąc moim ulubionym rowerem. Grządki z warzywami zarosły nieco chwastami więc chcąc coś z tego uzyskać, trzeba było przystąpić do działania. Muszę oficjalnie powiedzieć, że pielenie grządek jakoś mi nie wychodzi. Kasia z Anią robiły to dosyć szybko i dokładnie, ja zająłem się opryskiem, mszyca zaczęła pokazywać na drzewkach i innych roślinach. Babcia wołając nas na posiłek podeszła aby zobaczyć jak idzie robota, z uśmiechem pochwaliła wszystkich. Naleśniki z pieczarkami to moje ulubione danie, dlatego babcia zrobiła nieco więcej. Ania zerkała często na kolorową miseczkę ze słodyczami: czekoladki, witam ciastka na dziendobry od Dr Gerarda, wyglądały smacznie i kusząco, jungle czekoladowe które są pojedynczo pakowane obie z Kasią zabrały sobie do ogrodu aby później przekąsić. Dopijając kawę, korzystałem również z tych słodyczy. Firma Dr Gerard potrafi zadbać aby zaspokoić nasze apetyty. Popołudniowe spędzenie czasu potraktowaliśmy relaksująco, Kasia wdała się z babcią w rozmowę o kulinarnych sprawach. Ja korzystając z tej sposobności, zabrałem moją wędkę aby nad szumiącą rzeką która przepływa tuż niedaleko poczuć się odprężonym popatrzeć na naturalną przyrodę, czego w mieście się nie spotyka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz