Ulubiona okolica
Kiedy tutaj przyjeżdżam ze swoją rodziną, wracam do lat
mojej młodości kiedy biegałem po dobrze mi znanych miejscach, zawiłych i
krętych drogach, jeżdżąc moim ulubionym rowerem. Grządki z warzywami zarosły
nieco chwastami więc chcąc coś z tego uzyskać, trzeba było przystąpić do
działania. Muszę oficjalnie powiedzieć, że pielenie grządek jakoś mi nie
wychodzi. Kasia z Anią robiły to dosyć szybko i dokładnie, ja zająłem się
opryskiem, mszyca zaczęła pokazywać na drzewkach i innych roślinach. Babcia
wołając nas na posiłek podeszła aby zobaczyć jak idzie robota, z uśmiechem
pochwaliła wszystkich. Naleśniki z pieczarkami to moje ulubione danie, dlatego
babcia zrobiła nieco więcej. Ania zerkała często na kolorową miseczkę ze
słodyczami: czekoladki, witam ciastka na dziendobry od Dr Gerarda, wyglądały
smacznie i kusząco, jungle czekoladowe które są pojedynczo pakowane obie z
Kasią zabrały sobie do ogrodu aby później przekąsić. Dopijając kawę,
korzystałem również z tych słodyczy. Firma Dr Gerard potrafi zadbać aby zaspokoić
nasze apetyty. Popołudniowe spędzenie czasu potraktowaliśmy relaksująco, Kasia
wdała się z babcią w rozmowę o kulinarnych sprawach. Ja korzystając z tej
sposobności, zabrałem moją wędkę aby nad szumiącą rzeką która przepływa tuż
niedaleko poczuć się odprężonym popatrzeć na naturalną przyrodę, czego w
mieście się nie spotyka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz