Witam.
Jak wspomniałam w poprzednim poście, w moim mieście miały się odbyć po raz
pierwszy zawody kręglarskie. Ja i moi znajomi zgłosiliśmy się na nie. Przed
zawodami spotkaliśmy się u mnie w domu na małą kawkę i doping słodyczami ,,Dr
Gerard”. Posililiśmy się ciasteczkami Witam na dzień dobry oraz czekoladkami.
Po tak energetycznym posiłku udaliśmy się na kręgielnię. Byłam zdzwiona, bo
okazało się ,że wszystkich zawodników było około czterdziestu. Oprócz swoich
znajomych, nie znałam nikogo. Ustalono bloki startowe i rozdano energetyczne
ciasteczka. Jak myślicie czyjej firmy? Oczywiście ,,Dr Gerard”. Dostaliśmy
Jungle ciastka truskawkowe i butelkę mineralnej wody. Mieliśmy szczęście, bo
startowaliśmy w drugim bloku. Wyniki rzucających bytły takie sobie. Mieliśmy
szansę na zdobycie medalu. Ciastka ,,Dr
Gerard” zjadłam jeszcze przed startem i popiłam wodą. Nie lubię pić ani
podjadać jak rzucam. Pierwsze rzuty okazały się do niczego, jednak następne
były już ok. Na kręgielni wywalczyłam niestety tylko zacne piąte miejsce. Moi
znajomi byli na dalszych pozycjach. Były tylko dwie kategorie, mężczyzn i
kobiet. Otrzymaliśmy dyplomy i słodycze ,,Dr Gerard”, z czego się ucieszyłam. W
paczkach były Witam ciastka na dzień dobry, czekoladki, Mafijne Choco i wiele
innych słodyczy. Po zawodach poszliśmy jeszcze na pizzę i wspominaliśmy zawody.
Jak będą organizowane jeszcze takie spotkanie, na pewno weźmiemy w nich udział
i może będą lepsze wyniki. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz