Od trzech tygodni mieliśmy firmę remontową do łazienki i
przedpokoju. Już nie mogłam doczekać się kiedy w końcu będzie po wszystkim.
Przed remontem zasłoniłam najważniejsze miejsca narażone na kurz. Niestety
dzisiaj zdjęłam folie i wszystko pokryte jest białym nalotem. Nawet w szafkach
pył się dostał. Wzięłam sobie trzy dni urlopu na generalne sprzątanie. Zaczęłam
od kuchni, bo ona jest na pierwszym miejscu. Z każdej szafki stopniowo
wyciągałam przedmioty i myłam ją. Niepotrzebne rzeczy wyrzucałam do kosza. Po
trzech godzinach zrobiłam przerwę na przygotowanie obiadu dla moich
najbliższych. Po obiedzie dokończyłam kuchenne porządki. Pozostało tylko okno,
ale pada i musi poczekać na lepsze warunki pogodowe. Zmęczona odpoczęłam przy filiżance
mocnej kawy z dodatkiem smacznych ciasteczek mojego ulubionego producenta Dr.
Gerarda o nazwie Witam Ciastka na dzień dobry. Zawsze mam te łakocie w szafce. Przy
większych zakupach robię także zapasy słodyczy. Po nabraniu sił witalnych
zabrałam się do sprzątania nowej łazienki. Teraz mamy prysznic zamiast wanny.
Płytki podłogowe i ścienne są jasne z ułożonymi dekorami. Sufit podwieszony z
małymi lampkami energooszczędnościowymi. Cała łazienka jest nowocześnie wyposażona.
Teraz bardzo mi się podoba, tylko nie mam drugiej osoby do pomocy . Następnego
dnia z samego rana rozpoczęłam wielkie porządki w pokoju dzieci. Nie
przeszkadzały mi, bo były w szkole. Tak stopniowo przechodziłam do następnych
pomieszczeń aż wykonałam całą pracę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz