I tak jak sobie z góry ustalili tak też zrobili. Zaraz po
pracy w ustalony dzień zamiast udać się do domu to udali się do sklepu
ogrodowego. Jako pierwsza w sklepie zjawiła się pani Krystyna i ten czas
oczekiwania na przybycie swojego małżonka umilała sobie chodząc pomiędzy
regałami sklepowymi gdzie znajdowały się najróżniejsze akcesoria ogrodowe. Po
kilku minutach takiego oczekiwania do sklepu wszedł pan Witold i już oboje
mogli zacząć robić zakupy. Jak to się mówi na pierwszy ogień czyli zaczęli od
wybierania nasion kwiatów. Co prawda to prawda, że pani Krystyna miała na
swojej kartce napisane nasiona kwiatów ale jakie to już nie, a tu w sklepie był
ich tak duży wybór, że trudno było się zdecydować na te odpowiednie. Jednak po
dłuższej chwili kilka torebeczek z nasionami znalazło się w koszyku i jak im obydwóm
się zdaje te najodpowiedniejsze. Podczas robienia tych zakupów trochę zgłodnieli
bo przecież jeszcze nie byli w domu i nie jedli poobiedniego posiłku, ale pani
Krystyna i o tym pomyślała zaopatrzyła się w to co najlepsze do takiej
przekąski jej zdaniem czyli w ich ulubione ciacha takie jak Pryncypałki oraz
andruty oczywiście od jak już wspomniałem ich zdaniem najlepszego producenta
tych łakoci jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i tak degustując te słodkości
robili dalsze zakupy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz