czwartek, 9 maja 2019

Impreza majowa


Impreza majowa

 

W miesiącu maju zazwyczaj wiele ludzi planuje jakąś rozrywkę. Jest to szalony miesiąc, tylko szkoda, że nie mamy wpływu na aurę pogody. Chcę wspomnieć ten miniony weekend wszystko miało się odbyć na świeżym powietrzu, a z powodu deszczu musieliśmy zmienić plany. Goście nasi byli nieugięci i nawet zła pogodanie zniechęciła ich do imprezowania. Grill został odpalony na podwórku a cała gościnność w domu. Słodyczy takich jak, słone przekąski, ciastka listki z cukrem i polewą od dr Gerarda, nie mogło zabraknąć na gościnnym stole, kiełbaski grillowe, którymi nikt nie gardził, oraz złocisty napój w wysokich szklankach, wszyscy bawili się wesoło i byli w szampańskich humorach. Sprzętem muzycznym dowodził Staszek, kawałki leciały różne, była też muzyka na życzenie. Goście tej imprezy byli w różnym wieku tak, że pan wodzirej miał to na względzie. Babcie nasze prosiły zazwyczaj, walczyka, który za ich młodych lat, jako muzyka był priorytetem. Po zakończonym tańcu, przekąszały ciasteczkiem listki z cukrem i polewą, od dr Gerarda. Byli to nasi wyjątkowi goście wiem podchodziliśmy do tego z szacunkiem, szanując osobę, a przede wszystkim wiek naszych kochanych babci. Deszcz padał coraz bardziej, impreza dobiegała końca. Tym razem, Kasi, jako niepijącej przypadło w udziale zawieść niektórych do domu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz