czwartek, 16 maja 2019
„Kakao a kakao”
Azteckie legendy głoszą, iż krzew kakaa został wręczony ludziom przez jednego z bogów. Napój, sporządzany na bazie tychże ziaren kakaowca, mogły pić tylko osoby uprzywilejowane. Do Europy natomiast kakao zawitało dzięki Hiszpanom, których szczególnie zachwyciły właściwości energetyczne. Wraz z upływającym czasem, Indiańskie receptury ulegały modyfikacjom i urozmaiceniom.
Ale przejdźmy do naszej rzeczywistości, gdyż od zebrania ziarna, do wytworzenia samej czekolady, droga jest długa i pracochłonna. Ziarno kakaowca, uprzednio wyjęte z owocu na terenie kraju, w którym jest uprawiane, przechodzi procesy fermentacji i suszenia. Właśnie wtedy otrzymujemy tak zwany „raw”, czyli surowe kakao, które następnie, w postaci ziaren, przypływa statkami do Europy. Ziarno takie, w zależności od planowanego przeznaczenia, może przejść dwa różne procesy obróbki. Pierwszym z nich jest zamrożenie ziarna w temperaturze 60 stopni poniżej zera, by następnie przystąpić do mielenia. W ten sposób ziarna przybierają postać surowego, sproszkowanego kakaa. Drugi proces polega na prażeniu ziaren przed zmieleniem, gdyż dzięki temu wydobywa się z nich więcej czekoladowego smaku. Co więcej, ta metoda obróbki wydłuża przydatność produktu do spożycia.
Takim właśnie produktem najbardziej interesują się duże fabryki, jak na przykład Dr Gerard. Z czystym sumieniem mogę przyznać, że w wielu oferowanych przez firmę produktach, między innymi w Pryncypałkach, ów niezwykle intensywny, wydobywający się smak czekolady zniewala i powala.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz