Jaką też miałam dzisiaj niespodziankę. Słyszę, że dzwoni domofon, więc podnoszę słuchawkę pytam kto tam, odpowiada mi męski głos, gazetki proszę otworzyć. Nie zastanawiając się wpuściłam pana.
Po chwili słyszę, że puka ktoś do mnie- otwieram, a w drzwiach stoi nasz syn, który mieszka za granicą. Jakież było moje zdziwienie, bo przecież wcale żeśmy się go nie spodziewali.
Chciał nam koniecznie zrobić niespodziankę, więc nie mówiąc nam nic wcześniej, postanowił nas odwiedzić. Ja nie byłam przygotowana na przyjęcie gości, wiec nawet żadnych słodyczy nie miałam w domu do kawy, ale mąż szybko zaradził poszedł do sklepu i przyniósł bardzo dobre ciastka listki z cukrem i polewą, Pryncypałki wafle w czekoladzie oraz draże Maltikeks od dr Gerarda.
Panowie wieczorem postanowili oglądać mecz, więc wracając ze spaceru kupiliśmy jeszcze słone przekąski czyli ciastka Artur krakersy solone i krakersy classic też od dr Gerarda.
Syn był zachwycony smakiem tych słodyczy wyrabianych w firmie Dr Gerarda powiedział mi, że jak będzie odlatywał to chce więcej kupić tych ciastek, żeby mógł również poczęstować swoich znajomych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz