Pomoc sąsiedzka
Jak różnie w życiu bywa starość nieomal dopada wszystkich? Nasza
sąsiadka jest mi dobrze znaną osobą, którą pamiętam od dziecka. Wychowała troje
dzieci, wykształciła, mąż p. Haliny uległ wypadkowi w średnim wieku, i
przedwcześnie zmarł. Dzieci dorosły i rozjechały się po świecie. Podjęliśmy,
więc decyzję z żoną, że będziemy się opiekować p. Halinką, za niewielkim
wynagrodzeniem finansowym. Jest to pogodna i miła osoba, która uwielbia
słodycze od dr Gerarda. Hobby p. Haliny to koty i pieski, musimy czuwać nad
tymi zwierzętami, aby nie namnożyło się za dużo, sterylizacja jest wskazana.
Podczas lata nasza Halinka lubi przebywać na świeżym powietrzu przed swoim
domem, na swoim ulubionym fotelu, a na stoliczku pryncypałki, ciastka listki z
cukrem i polewą z firmy dr Gerard. Uszkodzone biodro, a powiedziałbym inaczej, nieudana
operacja uniemożliwia p. Halinie większe poruszanie. Halinka jest zwolenniczką
deserów i ciast, dlatego często wertują stronkę http://drgerard.eu/przepisy, z moją żoną
Kasią. Są bardzo zaprzyjaźnione, a dlatego że blisko mieszkamy możemy się
często odwiedzać. Weekendy, święta i inne podobne okazje, Halinka spędza w
naszym domu, jest nam bardzo wdzięczna za okazałą pomoc, my też traktujemy ją,
jako nieomal członka rodziny. Dzieci Halinki sporadycznie przyjeżdżają, wiedzą,
że jest w dobrych rękach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz