czwartek, 9 maja 2019

rajdy rowerowe


W końcu na parę miesięcy odłożymy grubsze kurtki i ubrania. W letnich ciuchach czuję się lepiej. Od kilku miesięcy ćwiczę na rowerku stacjonarnym. Przygotowuję formę na dłuższe wypady rowerowe z mężem i przyjaciółmi. Mamy grono znajomych, którzy są miłośnikami tego sportu. Rok temu nie miałam zupełnie formy, chociaż kupiłam nowy rower. Teraz powinnam dotrzymać kroku. W ten dłuższy weekend majowy wyruszyliśmy ze znajomymi do Puszczy Niepołomickiej. Spakowałam picie, kanapki oraz moje ulubione ciastka produkcji Dr. Gerarda. Już wielokrotnie jeździliśmy dróżkami o niskich wzniesieniach. Wyjątkowo sporo rowerzystów widocznie wpadło na taki sam pomysł rajdu rowerowego. Także jeździło sporo dzieci z rodzicami. Cisza i piękny krajobraz zachęca do częstych odwiedzin. W połowie drogi zrobiliśmy sobie pół godzinny odpoczynek na posiłek. Każdy wyjął swój prowiant i zajął się jedzeniem. Potem wyjęłam wafelki i poczęstowałam naszą grupkę. Po odpoczynku pojechaliśmy zaplanowaną ścieżką. Bardzo zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do domów. Następnego dnia z mężem Jarkiem wybraliśmy się na krótką przejażdżkę. Z drugą osobą łatwiej i przyjemniej się jeździ. W ten sposób obydwoje się mobilizujemy. Jarek czasem jedzie do pracy na rowerze. Natomiast ja mam za daleko. W maju pada często deszcz, więc trzeba przed wyprawą patrzeć na prognozę pogody. Szybko nam upłynęły wolne dni od pracy. Znajomy już planuję następną ciekawą trasę.      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz