Plany na sobotę
musiały być szybko zmienione z powodu majowego deszczu. Zamiast modnego grilla
zrobiłam przyjęcie imieninowe w salonie. Dzieci miały mniejsze możliwości na
rozwijanie swoich energii. Trudno deszcz jest bardzo potrzebny i nie należy
narzekać jak ja to robię. Od dwóch dni gotowałam i piekłam. Pomagała mi córka
Iwonka. Ma już 14 lat i uważa się za dorosłą panienkę. Upiekłyśmy trzy ciasta. Pierwsze, to biszkopt z masą budyniową
ułożonymi z mojego ogródka tegorocznymi truskawkami i zalanymi galaretką truskawkową,
drugie kruche ciasto z rabarbarem, a trzecie z ciastkami Dr. Gerarda w roli
głównej. Wyszedł wspaniały. Dlatego w tym poście podaje łatwy przepis na niego.
Składniki
ciastka krakersy i Mafijne Choco, kilogram serka waniliowego
w wiaderku, cztery łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w małej ilości mleka, dwie
łyżki kakao, Dwie galaretki pomarańczowe. Do serka dać rozpuszczoną żelatynę i
podzielić go na dwie części. Do jednej dać kakao. Blaszkę wyłożyć papierem do
pieczenia. Potem ułożyć Mafijne Choco i posmarować kakaowym serkiem. Następną
warstwę wyłożyć krakersami i posmarować resztą sera białego. Rozpuścić
galaretki według przepisu na opakowaniu i tężejącą zalać ciasto. Pozostawić na
całą noc. Po południu zjawili się goście prawie w tyn samym czasie. Z uśmiechem
składali mi serdeczne życzenia i wręczali kwiaty. Przeważnie były w doniczce.
Już od dawna umówiliśmy się, że symboliczne kwiatki zastąpią uciążliwe prezenty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz