środa, 16 maja 2018

Zawody z Dr Gerard cz I

Witam. I jeszcze raz Witam Ciastkami na dzień dobry ,,Dr Gerard”. Na początek dnia są idealne. Chrupiąc i popijając sok pomarańczowy, przeczytałam swoje maile. Okazało się ,że w moim mieście odbędą się zawody w kręgle. Organizatora nie znałam, ale zaciekawiły mnie te zawody, ponieważ od pewnego czasu troszkę pogrywam sobie.  Wzięłam telefon i zadzwoniłam pod podany numer telefonu. W słuchawce powitał mnie bardzo miły głos. Zadałam kilka pytań, na które otrzymałam odpowiedź. Byłam zadowolona. Postanowiłam na te zawody wciągnąć jeszcze kilku znajomych. Podjadając  Witam Ciastka na dzień dobry i czekoladki ,,Dr Gerard” zadzwoniłam do znajomych. Zgodzili się z wielką ochotą. Zawody miały się odbyć za tydzień. Nie znałam tej kręgielni , więc postanowiliśmy razem w dniu dzisiejszym pójść i porzucać trochę. Umówiliśmy się na godzinę szesnastą. Po drodze wstąpiłam do sklepu i kupiłam dwie paczki słodyczy ,,Dr Gerard”. Wybrałam  ciastka Jungle czekoladowe. Wiedziałam, że taka pyszna energia nam się przyda. Przyszło nas w sumie cztery osoby. I zaczęła się zabawa, która wcale nie była lekka. Rzucaliśmy i  śmialiśmy się ze swoich wyników. W małej przerwie poczęstowałam wszystkich  ciastkami Jungle czekoladowymi.  I ponownie ruszyliśmy na tory. Nasz trening, bo tak go można było nazwać, trwał około dwóch godzin. Potem rozeszliśmy się do swoich domów i czekaliśmy za zawody. A co działo się na zawodach napiszę w kolejnym poście. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz