poniedziałek, 20 maja 2019

Działka ogrodowa cz.6


I tak nadeszła sobota, czyli ten dzień kiedy to państwo Kowalscy zaplanowali swój wyjazd na działkę ogrodową w celu przygotowania jej do tegorocznego sezonu. Pogodę oczywiście, że na ten dzień obydwoje prześledzili w pogodynce w komputerze i jak wynikało z informacji jakie z niej uzyskali to na ten dzień zapowiadała się bardzo ładna co było dla nich bardzo dobrą wiadomością. Pomimo, że sobota to dzień wolny dla nich od pracy zawodowej to jednak pani Krystyna i tak nastawiła budzenie w budziku na wczesną porę. I tak się rzeczywiście stało o żądanej godzinie rozległ się brzęk budzika i pani Krystyna przesunęła dźwignię w nim na wyłączenie funkcji brzęku jeszcze trochę jak to się mówi się powyciągała i wstała z łóżka. Podeszła do okna i uniosła rolety opuszczone na porę nocną. Na dworze jak wynikało z jej obserwacji zrobionej przez szybę okna wynikało iż rzeczywiście pogodynka się nie myliła i była ładna pogoda. Następnie udała się do łazienki gdzie się odświeżyła i po jakimś czasie pełna werwy przyrządzała śniadanie. Nie omieszkała też napełnić półmisek, który stał na stole na powrót takimi rarytasami jak Pryncypałki oraz andruty od jej zdaniem najlepszego producenta tych słodkości jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i powróciła do dalszej pracy przy przyrządzaniu śniadania.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz