poniedziałek, 20 maja 2019

Działka ogrodowa cz.7


Po kilku minutach do leżącego jeszcze w łóżku pana Witolda zaczął dolatywać smakowity zapach z kuchni gdzie jak wiemy krzątała się jego żona, on sam pomyślał no to i na mnie już najwyższa pora aby wstać i udał się do łazienki. Tu w dobrym humorze podczas golenia zaczął nucić na głos swoją ulubioną melodię i tak po kilkunastu minutach siedział już na krześle przy stole kuchennym i posilając się rozmawiał z panią Krystyną na temat działki. Ona sama po skończonym śniadaniu zaczęła przygotowywać prowiant na czas ich pobytu na działce. Na sam początek w koszyku wylądowały kanapki aby potem w nim znaleźć się i przekąski mięsne ale pani Krystyna nie była by sobą gdyby i w nim nie znalazło się coś na słodko, a jak już na słodko to u tej rodziny ich ulubione rarytasy takie jak Pryncypałki oraz andruty oczywiście od ich ulubionego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Pan Witold gdy podszedł do koszyka i spojrzał na jego zawartość to od razu spytał się żony ileż to ona zamierza być dni na działce bona  jego jak to się mówi oko to tego prowiantu jest za dużo w odpowiedzi usłyszał, że podczas pracy na świeżym powietrzu człowiek więcej potrzebuje kalorii z czym oczywiście się pan Witold zgodził. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz