czwartek, 9 maja 2019

Zmiana planu


Zaplanowaliśmy wyjazd do siostry w  dłuższy weekend majowy. Niestety plany nie zawsze wychodzą. Wcześniej ustaliliśmy termin z fachowcami na remont tarasu, balkonu i innych drobnych rzeczy na zewnątrz. Mieli przyjść w czerwcu, ale ktoś im odmówił w te wolne dni majowe. Dlatego zaproponowali nam czy mogą wcześniej zacząć u nas pracę. Zgodziliśmy się bez wahania, bo chcieliśmy mieć już za sobą ten remont. Rozpoczęły się głośne hałasy różnymi narzędziami. Postanowiłam z małymi dziećmi wyjechać do rodziców. Natomiast mąż Andrzej został z robotnikami. Na pewno nie będzie nudziło mu się, bo dodatkowo chce wyłożyć płytki w piwnicy. Rodzice ucieszyli się z naszego przyjazdu. Dzieci Ania i Marcinek są bliźniakami i mają trzy lata. Jedna osoba musi pilnować maluchy. Marcinek jest bardzo ruchliwy i wszędzie wchodzi. Natomiast Ania jest spokojnym dzieckiem. Martwię się, bo mało mówią. Mama pociesza mnie, że ja też późno zaczynałam mówić. Do kawy przywiozłam parę paczek ciastek produkcji Dr. Gerarda. Mama upiekła ciasto kruche z rabarbarem. Dużo spacerowałam z dziećmi na świeżym powietrzu, chociaż było chłodno. W południe maluchy spały około godziny i wtedy mogłam coś pomóc mamie. Często dzwonił Andrzej i zdawał relacje z przebiegu remontu. Jest bardzo zadowolony z pracowników. Są dokładni i doradzą w niektórych sprawach. Po miłym pobycie wróciliśmy do domu. Teraz czeka mnie mycie okien.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz