Witam
serdecznie, sezon na Kinder Party uważam za otwarty. Za nami impreza w
bawialni, przed nami na basenie i pizzerii. Co następne? Kilka tygodni temu
Marysia była na urodzinach składających się z wielu atrakcji. Zaczęło się
Manufakturze lodów na Rynku, potem przeszli do bawialni i na końcu wylądowali u
Hani w domu. Tam dopiero się działo! Gdy mója córcia wróciła do domu, była
umalowana na kota i miała kolorowe warkoczyki we włosach. Rodzice, gdy przyszli
po swoje pociechy zostali ubłagani o zostanie przez kilka chwil. Moja żona
wzięła ciasteczka w kształcie zwierzęcych łapek Cookie Paws od „dr Gerard” i miała,
czym poczęstować maluchy. Okazało się, że wróciły po dwudziestej drugiej. W międzyczasie
dzieci i ich opiekunowie połączyli się w pary i zaczęli grać w Monopoly a
dziewczynki z mamusiami piekły domowe ciasteczka. Tata jubilatki był bardzo
wdzięczny mamusiom, że zwolniły go z pomocy przy grupie szalejących
drugoklasistów. Zebrał przybyłych Ojców, przemycił ciasteczka Szkolne i zajęli
miejsca przed telewizorem. Główna organizatorka tylko weszła na moment zobaczyć
w Internecie przepis na deser. Nie była pewna, co dzieci lubią i co mogą zjeść.
Postanowiła przygotować z małymi szefami kuchni Shake waniliowy ze strony „dr
Gerard”. oto link do przepisu
Gdy już
wróciły do domu, było mi przykro, że nie pojechałem po Marysię i nie
spróbowałem tego shake – a oraz, że nie
obejrzałem meczu, w którym Robert Lewandowski strzelił dwie bramki. Co za pech.
Pocieszam się tym, że czekając na moje kobitki wciągnąłem krakersy MIX solone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz