Witam.
Po świętach , przyszedł czas na sylwestrową noc. W tym roku otrzymałam
zaproszenie do znajomych. Miało i było kilkanaście osób. Każdy miał przygotować
coś do jedzenia. Oczywiście zdzwoniliśmy się i ustaliliśmy ,kto co
przygotowuje. Już kiedyś mieliśmy taki przypadek, że nie porozmawialiśmy kto co
przynosi i na stole znalazło się sześć talerzy ze śledziami i jajkami. Śmiechu
było dużo. W tym roku każdy wiedział co ma przynieść ze sobą na tą wystrzałową
noc. Ja zerknęłam na deserotekę ,,Dr Gerarda” i wybrałam kilka smakołyków.
Postanowiłam także przygotować niespodziankę dla wszystkich, czyli ciasteczko z
noworoczną wróżbą. Wróżby powymyślałam, tak by trochę pasowały do uczestników
naszego balu, a ciasteczka kupiłam. Na tą okazję wybrałam ciasteczka ,,Dr
Gerarda”, po prostu czekoladowe pierniczki. Pierniczki , każde osobno pakowałam
w przezroczystą folię w formie cukierka i obwiązywałam po bokach złotymi
wstążkami ,do których były przyczepione wróżby. Wyglądały smakowicie i uroczo.
Zapakowałam także Pryncytorik oraz
Zwierzaki Maślane, to taki słodki dodatek do kawy. Zabawa była świetna. O
północy strzelaliśmy szampanami oraz kolorowymi petardami. Kiedy wróciliśmy do
domu i usiedliśmy za stołem, wyciągnęłam pudełko z pysznymi czekoladowymi serduszkami
z wróżbami. Każdy losował i czytał na głos swoją wróżbę. Było dużo śmiechu ,
jak i powagi. Wszyscy gratulowali mi kreatywności i świetnej zabawy na taką
jedyną noc w roku. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz