Z grupą znajomych planowaliśmy sylwestra w gminnej remizie.
Lecz dwie pary zrezygnowały i my też nie poszliśmy na ten bal. Na początku
trochę żałowałam, że tak szybko wycofaliśmy się z ciekawej imprezy. Natomiast
zastanawialiśmy się ze znajomymi gdzie w tym przypadku przywitać Nowy Rok. My
mamy dwoje małych dzieci Marcinka cztery lata i Małgosię pięć lat. Żadna para
nie zaproponowała gościny w swoich domach. Dlatego wymyśliliśmy, że przyjdą do
nas. Wspólnymi siłami upieczemy pizze.
Przed sylwestrem pojechałam z dziećmi na zakupy. Kupiłam potrzebne produkty do
pizzy i szampan. Marcinek z Małgosią pokierowali mnie na alejkę ze słodyczami.
Domyślałam się czego szukają. Były to zwierzaki wieloziarniste produkcji Dr.
Gerarda. Ja dodatkowo włożyłam do koszyka zwierzaki maślane i Witam Ciastka na
dzień dobry od tego samego producenta. Bardzo polubiłam słodycze z tej firmy i
często je kupuję. Nie lubię piec ciast dlatego korzystam z tych smakołyków. W
Sylwestra goście w postaci dwóch małżeństw przyjechali do nas.
Na kolacje mąż wyrobił ciasto na pizze i włożył do specjalnych foremek. Razem z koleżankami układaliśmy kiełbasę,
oliwki, ser i inne smakołyki na ciasto. Upiekliśmy
cztery pizze, a jedna była delikatna specjalnie dla dzieci. Wszystkim bardzo zapiekanka smakowała. Maluchy nie doczekały
się fajerwerków, bo sen ich zmorzył. Natomiast dorośli pili kawę i częstowali się
ciastkami. Gdy zbliżała się północ rozlaliśmy szampana do lampek i toastem
przywitaliśmy nadchodzący 2017 rok. Każdy z nas miał pięć minut na
postanowienia noworoczne. Ja zdecydowałam się rzucić palenie papierosów. Już od
paru miesięcy walczę z moim nałogiem. Czasem nie palę przez parę dni. Najgorzej
jest na imprezach, gdzie znajdzie się ktoś z kuszącym papieroskiem. Inni też
robili sobie różne postanowienia, ale nie pytałam jakie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz