czwartek, 12 stycznia 2017

Wielka ochota



Mamy zimę, wraz z nią mrozy i opady śniegu. W poprzednią niedzielę nabrała mnie chęć na słodycze Dr Gerarda. A że miałam ich niezliczoną ilość, pryncy torciki, markizy mafijne choco, zwierzaczki maślane, zwierzaczki wielozbożowe i ciastka wit AM. Nie wiedziałam co wybrać.
Postanowiłam poprosić o pomoc moją przyjaciółkę. Zadzwoniłam do koleżanki i szepcząc do słuchawki zapytałam o radę, ponieważ jest specjalistką w takich sprawach.
Doradziła mi aby zjeść pryncy torciki i markizy mafijne, że są najpyszniejsze. Zjadłam pryncy torciki, sięgnęłam po mafijne choco, również zjadłam. Miałam ochotę na coś jeszcze, sięgnęłam po zwierzaczki maślane i wielozbożowe. Byłam najedzona do syta. Następnego dnia było bardzo zimno, wypiłam gorące kakao i przekąsiłam sobie jedną sztuką pryncy torcika Dr Gerarda. Zaraz zrobiło mi się ciepło. Nikt nie wie dlaczego jem ciągle przysmaki Dr Gerarda? Lubię je i moje motto od dziś brzmi "Dr Gerard'.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz