piątek, 13 stycznia 2017

Zimowe szaleństwo mojego labradora.

Zimowe szaleństwo mojego labradora.


 Frodo wprost szaleje na śniegu. Trzaskający mróz zupełnie mu nie przeszkadza. Turla się po zmarzniętej ziemi pokrytej białym puchem. Szusuje slalomem  jak wytrawny narciarz. Jest nie do opanowania w swojej szalonej gonitwie. Wyciąga spod śniegu jakieś zasypane skarby. Tylko uszy mu wystają. Te niespodzianki to z reguły są  stare wyrzucone bułki. Widocznie mrożonki też lubi, hihihi.  W gonitwie za frizbi jest nie do pobicia. My jesteśmy już zmęczeni rzucaniem zabawki i panującym zimnem, a on chce dalej aportować  lecący dysk. Trzeba przyznać, że sił mu nie brakuje. Przeciwnie -  jest w swoim żywiole. Łobuz ma świetną kondycję. My po takich zimowych eskapadach z reguły jesteśmy wykończeni.  Regenerujemy siły najczęściej sięgając po  kubek gorącej kawy i smaczne pryncypałki z firmy Dr Gerard. To wyjątkowe połączenie  smaku czekolady, nadzienia i chrupiącego wafelka - daje niesamowity smak. Bardzo przypadły nam do gustu niedawno odkryte na stronie deseroteki Dr Gerarda  bomby mafijne. Znajdujący się w składzie rum pozwala nam się nieco rozgrzać w zimowe popołudnie i wieczory. Zachęcam do spróbowania. Oczywiście jest tam mnóstwo przeróżnych przepisów na różne okazje i każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. Warto zerknąć i coś wypróbować, polecam. Niejednokrotnie przygotowany deser z ciasteczek z firmy Dr Gerard zaskakiwał mnie swoją prostotą wykonania i fantastycznym smakiem. Nie bez znaczenia jest także jakość i cena produktów. Wszystko jest z najwyższej półki, a przy tym w dobrej cenie. Czas, który musimy przeznaczyć na przygotowanie danego deseru jest niewielki, za to przyjemność  skosztowania tych wszystkich frykasów – ogromna, hihihi. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz