poniedziałek, 11 czerwca 2018

Wesoły tydzień


Wesoły tydzień

 

Tak się złożyło, że w tym tygodniu mieliśmy naszych kochanych wnuków, dom był wypełniony radościom i wesołościom, zdarzał się też leki płacz, gdy ta wspaniała trójka się rozbawiła trudno było się połapać, o co komu się rozchodzi. Zosia najmłodsza z tego towarzystwa, więc trzeba było ją bronić, największym uznaniem przez naszych miłych gości cieszyły się: pryncy torcik, jungle czekoladowe, jungle truskawkowe od Dr Gerarda. Słodyczy tych nie mogło zabraknąć, dziadek trzymał pieczę nad zaopatrzeniem, z jedzeniem obiadu były nieraz problemy, za to słodycze z firmy Dr Gerard, odchodziły bez problemy zapewne rodzice nie byliby zadowoleni z przebiegu tej sprawy, za to nasi wnukowie w pełni zadowoleni. Obiecaliśmy naszym gościom pójście na plaże i kąpielisko, które mieści się niedaleko, pogoda temu sprzyjała, więc wybraliśmy się spacerkiem w promieniach słonecznego lata, pluskało się tu kilkunastu dzieciaków pomimo zabezpieczeń z zewnątrz oboje z żoną byliśmy bardzo baczni, aby się coś nie stało, ta wrzawa nie miała końca, po większych trudach udało się zabrać z wody. Tym razem obiad smakował wszystkim, nawet mała Zosia zjadała wszystko. Po obiedzie całe towarzystwo rozsiadło się w salonie opowiadając sobie wrażenia, co tam niebyło. Mikołaj, jako najstarszy zadzwonił do swoich rodziców, aby się pochwalić, gdzie dziadkowie ich zabrali. Kasia zabrała się, aby przygotować deser ze strony Dr Gerarda- wypieki od serca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz