Na dzień przed wyjazdem nad jezioro wszystko wydawało się
już zapięte na ostatni guzik jak się mawia. Ale jeszcze pozostało im sprawdzić
pogodę na ten czas i tak korzystając z okazji, że ich córka była właśnie na
komputerze pan Witold poprosił ją o sprawdzenie pogodynki. Ich córka od razu
zabrała się za tą czynność i zaczęła przeglądać pogodę od kilku dostawców, tak
aby mieć jak najwiarogodniejszy pogląd. Dostawcy pogody podawali w swojej
prognozie wręcz upały na te dni, co wzbudziło duże zadowolenie u nich
wszystkich. Teraz już nie pozostało im już nic jak tylko czekać jutrzejszego
dnia. Pani Krystyna jednak przezornie sprawdziła jeszcze pakunki, które to mają
wziąć z sobą. W jednej z siatek mieściły się zapasy ciach, które to ich córka
kupiła z swoją koleżanką na czas pobytu nad jeziorem, a były to takie rarytasy
jak witam ciastko na dzień dobry oraz prynci
torcik od jej zdaniem najlepszego producenta tych łakoci jakim jest ich
wytwórca Dr Gerard. Pani Krystyna wiedziała, że dziewczynki zaopatrzyły się solidnie
w te rarytasy, przecież była razem z nimi na zakupach, ale nie przypuszczała,
że to aż cała reklamówka tych łakoci. Dobrze wiedziała jakim to łakomczuchem
jest ich córka na te rarytasy i teraz już wiedziała czemu tych produktów jest
aż tyle, przecież ona zaprosiła swoją serdeczną koleżankę, którą to też będzie
musiała czymś znakomitym poczęstować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz