poniedziałek, 11 czerwca 2018

Wyjazd nad jezioro cz.3


Na dzień przed wyjazdem nad jezioro wszystko wydawało się już zapięte na ostatni guzik jak się mawia. Ale jeszcze pozostało im sprawdzić pogodę na ten czas i tak korzystając z okazji, że ich córka była właśnie na komputerze pan Witold poprosił ją o sprawdzenie pogodynki. Ich córka od razu zabrała się za tą czynność i zaczęła przeglądać pogodę od kilku dostawców, tak aby mieć jak najwiarogodniejszy pogląd. Dostawcy pogody podawali w swojej prognozie wręcz upały na te dni, co wzbudziło duże zadowolenie u nich wszystkich. Teraz już nie pozostało im już nic jak tylko czekać jutrzejszego dnia. Pani Krystyna jednak przezornie sprawdziła jeszcze pakunki, które to mają wziąć z sobą. W jednej z siatek mieściły się zapasy ciach, które to ich córka kupiła z swoją koleżanką na czas pobytu nad jeziorem, a były to takie rarytasy jak witam ciastko na dzień dobry oraz prynci  torcik od jej zdaniem najlepszego producenta tych łakoci jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Pani Krystyna wiedziała, że dziewczynki zaopatrzyły się solidnie w te rarytasy, przecież była razem z nimi na zakupach, ale nie przypuszczała, że to aż cała reklamówka tych łakoci. Dobrze wiedziała jakim to łakomczuchem jest ich córka na te rarytasy i teraz już wiedziała czemu tych produktów jest aż tyle, przecież ona zaprosiła swoją serdeczną koleżankę, którą to też będzie musiała czymś znakomitym poczęstować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz