Porządki domowe
Tak się złożyło, że Ala wykorzystując wolną sobotę, jako
dzień wolny od pracy zabrała się za porządki domowe. Nie było mi to na rękę,
ponieważ miałem inne plany. Podczas śniadania, Ala sprytnie wprowadziła temat
sprzątania. Patrząc mi słodko w oczy, tak jak to potrafią te nasze kobiety, a
przy tej okazji nakładając na talerz kilka ciastek w kształcie zwierzęcych
łapek cookie pas od dr Gerarda. Ala jak zwykle zabrała się za mycie okien ta
praca w ogólnym sprzątaniu jak sama mówiła sprawia jej przyjemność. Na początek
zabrałem się za trzepanie dywanów. Wojtka, którego spotkałem po drodze, kiedy
mnie zobaczył idącego z dywanem, śmiał się do rozpuchł, a to, dlatego, że
umówiliśmy się na ryby, a tu nici z tego wyszły. Cóż mogłem mu powiedzieć,
spuściłem głowę i pomaszerowałem w stronę trzepaka, czynić swoją powinność.
Sprzątanie to szło nam dosyć sprawnie w małych przerwach podjadałem słodycze od
dr Gerarda. Ala też nie traciła ducha, szła do przodu. Późnym popołudniem nasza
praca dobiegła końca. Odkurzanie, którym zająłem się osobiście należało do
podsumowania naszej pracy. Ala, chociaż zmęczona zajęła się przygotowaniem
kolacji. Pyszne ciasto ze strony http://drgerard.eu/przepisy,
smakowało mi najbardziej, a był to przekładaniec serowy z oliwkami. Miło było
teraz popatrzeć na wysprzątane mieszkanie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz