Za
kilka dni moja Ślubna ma imieniny, z Marysią chcemy zrobić jej niespodziankę. Moja
córka jest fanką MasterChef Junior i chce sama coś zrobić. Ostatnio męczy o
książkę kucharską, którą firmuje zwyciężczyni ostatniej edycji. Ja wolałbym
kupić kosz słodyczy i kwiaty. Przyznajcie, że wafelki Pryncypałki i biszkopty
Jaśki od „dr Gerard” nadają się na każdą okazję. Jednak Marysia chce upiec tort
z glancem. Glanc czy glazura jak zwał tak zwał. Chodzi o polewę. Jednak nigdy jej
nie robiłem, więc muszę poszperać w necie. Podobno to nic trudnego, najważniejsze
aby wylewać ją na zamrożony lub mocno schłodzony tort. Należy wylewać polewę od
środka wygładzonego kremu zataczając okręgi w stronę zewnętrzną tortu. Następnymi
krokami są odstawienie na chwilę w temp. pokojowej a potem na kilka godzin do
lodówki. Oto przepis na glazurę z kakao:
Składniki
- 150 g cukru
- 50 ml wody
- 50 g kakao
- 100 ml śmietany kremówki
- 2 łyżeczki żelatyny.
Przygotowanie
Żelatynę
zalać w miseczce małą ilością wody i pozostawić do napęcznienia. Cukier wsypujemy
do garnuszka zalewamy wodą gotujemy do rozpuszczenia. Dodajemy kakao, kremówkę,
mieszamy do połączenia i zagotowujemy. Mieszamy tak, aby nie powstawały
pęcherzyki powietrza. Przelewamy przez sito, aby usunąć grudki. Stawiamy na gaz
i podgrzewamy, następnie dodajemy żelatynę i mieszamy do jej rozpuszczenia. Odstawiamy
do ostygnięcia aż osiągnie temp. ok 30 stopni. Taką glazurą polewamy tort. Gotowy
deser wstawiamy do lodówki.
Powinna
być gładka tafla glazury, jeśli coś się nie uda, to zanim zastygnie możemy
udekorować kawałkami owoców. Panie z truskawkami stoją na każdym rogu, więc
można szybko wyskoczyć i kupić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz