I tak po zajęciu miejsca w samochodzie przez ich obojga pan
Witold jeszcze przed ruszeniem z miejsca nastroił radio na swoją ulubioną
stację radiową. Ola chrupiąc swoje ulubione ciastka wafelki Pryncypałki od ich
zdaniem najlepszego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard
dopytywała się taty czy jutrzejszego dnia będzie mogła razem z nim pojechać na
giełdę samochodową na co wyraził on zgodę. Do przejechania nie mieli dalekiej
odległości zaledwie parę minut i po takim czasie dotarli na myjnię samochodową.
I tu także nie było kolejki, więc pan Witold zaraz wjechał w tunel gdzie miał
być myty jego samochód. Najpierw karoseria samochodu została zroszona wodą by
następnie przetoczyły się po nim szczotki jak by to miał być walec. I już mógł
czystym samochodem z niego wyjechać, teraz podjechał do miejsca gdzie było
stanowisko z miejscem do podłączenia wtyczki od odkurzacza. Tą czynność jak
wiemy czyli odkurzanie samochodu to deklaracja Oli i szybko zabrała się za tą
pracę pozostawiając panu Witoldowi czyszczenie jeszcze pozostałych elementów
samochodu. W trakcie tego sprzątania zrobili sobie przerwę na wafelki
Pryncypałki oczywiście, że na te od Dr Gerarda. Wreszcie po już dość dłuższej
chwili obydwoje zgodnie mogli powiedzieć, że zakończyli swoje pracę i wywiązali
się z niej znakomicie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz