Cześć,
jak to jest, że dopiero początek czerwca a dzieci już zdały podręczniki do
szkoły? Co będą robić do 26-ego? Jak będą wyglądały lekcję on-line? Czy główną
atrakcją będą ciastka Kremówka Dekorowana Śmietankowo – Morelowa albo inne
słodycze „dr Gerard”. Muszę sprawdzić pocztę, może coś przyszło od Pani. Inaczej
dzieciaki się zanudzą. Do południa zmuszane są do nauki, do uzupełniania
ćwiczeń. Marzą o tym, aby zjeść obiad i wyfrunąć z domu. Akurat to rozumiem,
sam za dzieciaka latałem przez cały dzień z kolegami, ale tylko w wakacje. A teraz
jeszcze jest rok szkolny. I na rodzicach ciąży obowiązek zadbania, aby dzieci
były na bieżąco z lekcjami. Wczoraj, gdy spotkałem się z innymi rodzicami, kilka
osób skarżyło się na braki sprzętowe i brak czasu spowodowany pracą. Jeszcze niedobór
komputera można rozwiązać, wypożyczając sprzęt ze Szkoły to czasem ciężko albo
wręcz niemożliwe jest wyrwanie się wcześniej z pracy. Zabawne były sytuacje, gdy
rodzeństwo w trakcie lekcji video, kłóciło się, kto ma zająć miejsce przed
monitorem. Na szczęście u mnie występowały inne przeszkody: głośna muzyka
dobiegająca z pokoju brata albo brak ulubionych wafelków innym razem pies
chciał wziąć udział w lekcji. Tak na marginesie dodam, że Panie dwoiły się i troiły,
aby zajęcia nie były nudne. Przesyłały prezentacje, linki do YouTube, fragmenty
książek, albo gry logiczne. Najbardziej podobały mi się zadania z WF-u, idźcie na
spacer, zatańczcie przy piosence, lub ruletka z ćwiczeniami fizycznymi albo
spędzajcie dużo czasu na świeżym powietrzu. Tak wyglądały nasze ostatnie
miesiące. Wykorzystaliśmy mnóstwo papieru ksero, tuszu do drukarki i zjedliśmy
sporo słodyczy. Teraz musimy przeprowadzać wzmożone treningi, aby wrócić do
formy sprzed pandemii.
wtorek, 9 czerwca 2020
Szkoła on-line.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz