poniedziałek, 8 czerwca 2020

Wymiana samochodu cz 4


                               I tak nadszedł ten dzień czyli sobota, a jak wiemy to właśnie w ten dzień pan Witold ma się udać swoim Poldkiem na myjnię samochodową. Tegoż dnia wstał dość wcześnie rano i zaraz po porannym posiłku, a do niego zaparzyła mu żona kawę i podała jeszcze wafelki Pryncypałki za którymi to przepada cała rodzina i to oczywiście, że od najlepszego producenta tych łakoci jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Czas im mijał na porannej pogawędce, która jak nie trudno było się domyśleć dotyczyła sprzedaży ich samochodu. Wreszcie pan Witold wstał  od stołu tak samo jak reszta domowników i udał się po odkurzacz, który to zamierza wziąć z sobą aby odkurzyć samochód od środka. Do wykonania tej czynności zadeklarowała się Ola, która to wyraziła chęć jazdy z tatą. Po chwili cała ich dwójka szła schodami na parking osiedlowy pan Witold niosąc odkurzacz, a Ola w małej siateczce zapas ich ciastek wafelek od Dr Gerarda tak aby podczas odpoczynku od pracy mieć coś do pochrupania. Po dojściu na parking pan Witold otworzył drzwi samochodu i zajął miejsce za kierownicą, a jego córka zajęła miejsce w fotelu obok niego. Oczywiście Ola by nie była sobą jakby już nie zaczęła chrupać rarytasów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz