wtorek, 11 sierpnia 2020

Mały psotnik.

Od niedawna nasz wnuczek , który ma 8 miesięcy zaczął raczkować. Bardzo nam się podoba, jak sobie radzi w tej nowej sytuacji. Czasami to tak wygląda jakby sam nie wierzył w to co się dzieje. Jeszcze zdarza mu się, że nie patrzy gdzie idzie tylko patrzy na rączki i o wypadek nietrudno. Na szczęście kiedy tak się zdarzy, że w coś uderzy się, to nie płacze, tylko idzie dalej. Teraz trzeba ciągle go obserwować gdzie i co robi. Tak też się zdarzyło podczas osttniej wizyty. Kupiliśmy trochę słodyczy Dr Gerarda i poszliśmy ich odwiedzić. Wojtek dostał Torcik zborowy oraz draże Maltikeks -Dr Gerarda, a w torbie jeszcze pozostały wafelki Pryncypałki w czekoladzie, które zostawiliśmy do domu do kawy. Córka zaprosiła nas na kawę, więc wszyscy usiedliśmy sobie w kuchni, bo na kuchence gotowała obiadek dla Karolka. My siedzieliśmy przy kawie, a mały Karolek na podłodze obok bawił się. Zagadaliśmy się i nikt nie zauważył kiedy on się oddalił. Nagle słyszymy wielkie bum, więc wszyscy na nogi.. Gdzie Karolek? Jak się okazało, nasz Karolek poszedł sobie do przedpokoju sięgną z torby wafelki, które rozpakował, ale na szczęście nie brał do buzi tylko kilka pokruszył. Rączki nóżki i wszystko wkoło było w kolorze czekolady. No i oczywiście on też pachniał czekoladą. Nas szczęście wszystko skończyło się tym, że potrzebna była kąpiel i przebranie Karolka..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz