wtorek, 11 sierpnia 2020

Nie ma jak na RODOS.


Nie ma jak na RODOS.

Nie ma jak rodzinne ogrody działkowe w dobie pandemii. Każdy szuka kawałka zieleni do odpoczynku oraz spędzenia wolnego czasu. Tym bardziej, że nad wodą w upalne dni tłumy ludzi szukających ochłody. Na działeczce każdy znajdzie dla siebie wiele ciekawych, odprężających a zarazem relaksujących miejsc czy zajęć. Możemy wylegiwać się na leżaku czy na kocu i przy okazji zrobić sobie mały na nim piknik z lemoniadą z sezonowych, ogrodowych owoców z dodatkiem świeżej mięty. Do tego pyszne ciastka dr Gerarda Pryncypałki czy draże Maltikeks. Przyjemnie poczytać czy posłuchać ciekawej książki w cieniu czereśni na hamaku. Sama przyjemność. A na upał sprawdzi się przygotowany i napełniony basen już z ciepła wodą. Prawie jak na Rodos. Oczywiście dla dzieci to raj. Nie trzeba nic więcej. Jednak aby tak było wcześniej trzeba się trochę napracować. Wypielić ogródek warzywny lub zagonek z ziołami. Zadbać o pięknie pachnące kwiaty, przyciąć je odpowiednio zasilić dobranymi odżywkami aby później cieszyły nasze zmysły. W moim ogrodzie mam sporo krzewów kwitnących oraz kwiatów, które kwitną w różnych odstępach czasu. Najwięcej pielęgnacji wymagają krzewy róż. Jednakże to królowe kwiatów należy im poświęcić uwagi i dobroci serca a na pewno nam się odwdzięczą swoim kwieciem i słodkim, cudownym zapachem. Warto korzystać z tego rodzaju wypoczynku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz