Nie ma jak na RODOS.
Nie ma jak rodzinne
ogrody działkowe w dobie pandemii. Każdy szuka kawałka zieleni do
odpoczynku oraz spędzenia wolnego czasu. Tym bardziej, że nad wodą
w upalne dni tłumy ludzi szukających ochłody. Na działeczce każdy
znajdzie dla siebie wiele ciekawych, odprężających a zarazem
relaksujących miejsc czy zajęć. Możemy wylegiwać się na leżaku
czy na kocu i przy okazji zrobić sobie mały na nim piknik z
lemoniadą z sezonowych, ogrodowych owoców z dodatkiem świeżej
mięty. Do tego pyszne ciastka dr Gerarda Pryncypałki czy
draże Maltikeks. Przyjemnie poczytać czy posłuchać ciekawej
książki w cieniu czereśni na hamaku. Sama przyjemność. A na upał
sprawdzi się przygotowany i napełniony basen już z ciepła wodą.
Prawie jak na Rodos. Oczywiście dla dzieci to raj. Nie trzeba nic
więcej. Jednak aby tak było wcześniej trzeba się trochę
napracować. Wypielić ogródek warzywny lub zagonek z ziołami.
Zadbać o pięknie pachnące kwiaty, przyciąć je odpowiednio
zasilić dobranymi odżywkami aby później cieszyły nasze zmysły.
W moim ogrodzie mam sporo krzewów kwitnących oraz kwiatów, które
kwitną w różnych odstępach czasu. Najwięcej pielęgnacji
wymagają krzewy róż. Jednakże to królowe kwiatów należy im
poświęcić uwagi i dobroci serca a na pewno nam się odwdzięczą
swoim kwieciem i słodkim, cudownym zapachem. Warto korzystać z tego
rodzaju wypoczynku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz