poniedziałek, 10 sierpnia 2020
Następny etap.
Stęskniliśmy się za naszym najmłodszym wnuczkiem, więc postanowiliśmy odwiedzić córkę. Na dworze ładna pogoda zachęcająca do spaceru, dlatego wybraliśmy się pieszo. Prawdą jest, że trzeba iść na drugie osiedle, ale póki co to chodzimy pieszo by przy okazji zaliczyć długi spacer. Po drodze weszliśmy do małego marketu by kupić trochę słodyczy dla dzieci. Karolek ma dopiero 8 miesięcy, ale Wojtek ma 7 lat i to dla niego te słodycze. Bardzo lubi wafelki Pryncypałki, które znikają w mgnieniu oka. Córka trochę na to narzeka, ale co zrobić, jak dziadek rozpieszcza wnuka. Dla Karolka spotkałem zabawki do kąpieli, które we wodzie mają świecić.
Do córki dotarliśmy akurat kiedy Karolek wstał po obiedniej drzemce. Po wejściu wnukowie dostali prezenty, z których to właśnie Wojtek się ucieszył bo były jego ulubione Wafelki Pryncypałki -Dr Gerarda.
Kiedy córka posadziła Karolka na podłodze, a sama poszła przygotować kawę, stało się wielkie wydarzenia.
Mianowicie wyjąłem z opakowania kaczuszkę, która ma świecić podczas kąpieli. Namoczy kem ją we wodzie i kaczuszka zaczęła błyskać na czerwono. Taką wilgotną położyłam na dywanie w pewnej odległości by zainteresował się Karolek. I stało się; Karolek spojrzał pochylił się do przodu i udało mu się.... ruszył na czterech do kaczuszki.
Wszyscy bardzo się ucieszyliśmy, a najbardziej to pewnie on Karolek.
Teraz poczynił wielki krok ku wolności, bo choć na czterech to trafi tam gdzie chce.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz