czwartek, 13 sierpnia 2020
„Planowy powrót, czy impreza u kuzynki?”
W którymś z pierwszych dni naszego urlopu na rynku w Grudziądzu spotkaliśmy się z kuzynkami Justynki. Dziewczyny miały o czym sobie opowiadać, ponieważ nie widziały się jakieś dwadzieścia lat, nigdy nie było dobrej okazji na spotkanie. Po półtora godzinnym spotkaniu na rynku jedna z kuzynek zaproponowała kontynuację spotkania u siebie, wszyscy przystaliśmy z aprobatą na ciąg dalszy. Po drodze żoneczka wstąpiła do małego sklepiku aby kupić jakieś Słodycze, którymi okazały się wafelki Pryncypałki i ciastka Listki kruche Dr Gerarda, gdyż dwójka dzieci na pewno się skusi, a i dorośli nie pogardzą.. Dość długo zabawiliśmy u kuzynki, ale na właściwą imprezę rodzinną dopiero umówiliśmy się na sobotę, oczywiście uzgodniliśmy kto i co przynosi jako własny wkład w imprezę.
Justynka z kuzynką przygotowały bigos i sałatkę warzywną i dodatkowo do kawy kupiła oczywiście wafelki Pryncypałki, a do piwa krakersy Goldfish Dr Gerarda. Kuzynki również przygotowały się solidnie do imprezy skoro nas zaprosiły. Do kawy postarały się bardziej, bo Justynka była zaskoczona tym co było na stole, a zdradziły się w trakcie imprezy, że korzystają od czasu do czasu ze stronki http://drgerard.eu/przepisy i są bardzo zadowolone jak ze Słodyczy Dr Gerarda tak również z przepisów zamieszczonych na tej stronie. Tradycyjnie Dr Gerard początkowo był tematem przewodnim rodzinnej imprezy. Początek był trochę ciężki, ale pomalutku wszyscy zaczęli się rozkręcać, a nawet tańczyć, oczywiście ktoś musiał postawić pierwszy krok na parkiecie, żeby pozostali ruszyli do zabawy.
Impreza rodzinna zakończyła się późno i z wielkim niedosytem każdy się rozchodził z nadzieją na powtórkę choćby za rok.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz