Sierpień, to miesiąc żniw i gromadzenia zapasów na zimę. Teraz wjeżdża kombajn wykosi i sypnie zbożem. Ludzie mają trochę lżej w gospodarstwie niż dawniej. Po ukończeniu tych prac obchodzimy dożynki. To święto rolników, a zarazem podziękowanie za szczęśliwe zbiory. W naszej gminie do tej uroczystości przygotowywaliśmy się od miesiąca zbierając co ładniejsze kłosy zbóż na tradycyjny wieniec. Należę do koła gospodyń wiejskich. Nasza przewodnicząca wraz z wójtem zorganizowali warsztaty dla dzieci i młodzieży podczas wakacji. Ten projekt ma na celu pokazywać młodszym pokoleniom piękne polskie tradycje. Na początku było bardzo mało dzieci. Potem coraz więcej. Pewnie przekazują swoim rówieśnikom czego się uczą. Dodatkowo mają wodę, soki i ciastka produkcji Dr. Gerarda. Te ulubione słodycze często goszczą na naszych stołach. Czasem gospodyni przyniesie domowe ciasto. W zachęcających warunkach tworzymy wieniec dożynkowy. Mamy szczęście, bo jedna z kobiet ma swoją kwieciarnie i jest z po kursie florystycznym. Przed wejściem na warsztaty uczestnik musi zdezynfekować ręce i mierzymy temperaturę. To dwugodzinne uczestnictwo jest odskocznią od codzienności. Spotkaniem się w miłym towarzystwie. Radość i ciekawość dzieci dodatkowo nas mobilizowała. W taki sposób powstał wieniec dożynkowy, który w najbliższą niedzielę będzie poświęcony w kościele. Oraz ceremonia wręczenia chleba upieczonego z ostatnich zbiorów. Natomiast po południu odbędą się dożynki. Tą uroczystość urozmaicą występy ludowych zespołów. Prawdopodobnie będzie skromniej niż w ubiegłych latach ze względu na panujący wirus.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz