piątek, 9 lipca 2021

To co blisko też bywa ładne.

Dr Gerard Po tej pandemii to jakoś ciężko wtaca do normalności. Tak to przynajmniej w moim mieście wygląda. Wszystko zwala się na tą pandemię, choć ja do końca nie jestem przkoonany, że tak nagle na wszystko brakuje pieniędzy. Tak to między innymi nie będzie basenu, bo ma być remont. No dobra remont to dobrze, ale czy akurat w ciągu lata. Wkoło akurat niema rzeki, czy innego zbiornika wodnego, więc wszyscy immobilni to muszą sobie jakoś radzić w te upalne dni. Jednym ze sposobów to spacery do lasu, parku, by tam szukać ochłody. Tak to właśnie, by uatrakcyjnić te wakacje Markowi, zaplanowałem wyjście do pobliskich ruin zamku obronnego. Przygotujemy zapas słodyczy Dr Gerarda oraz zapas wody do picia. Dla uzupełnienia energii trzeba zabrać będzie krakersy Artur, wafelki Pryncypałki oraz ciastka kruche Dr Gerarda, bo to kawałek drogi będzie przed nami. Zamek ten w ostatnim czasie został odrestaurowany i zapewne teraz pięknie wygląda. Widziałem zdjęcia , ale to nie to samo , co widzieć na żywo. Poza tym będzie to lekcja historii dla naszego Marka, który ujawnia zainteresowania historią. Wszystkim polecam, by trochę zainteresowali się zabytkami, które mają w pobliskiej okolicy. Bywa tak, że to co daleko to się zwiedza, a o swojej okolicy to się nie pamięta. Bywa też, że się odkłada na inny czs, a tym czasem lata mijają, a swojej okolicy się nie zna. Ja wszystkim moim znajomym przytaczam przykład kolegi, który mieszkał pod Wawelem. Tak codziennie wadził mury, ale zwiedził go dopiero ze szkolną wycieczką. Śmieszne to się wydaje, ale tak naprawdę było. Pakujmy ekwipunek, trochę słodyczy Dr Gerda i wyruszajmy zwiedzać i podziwiać swoją okolicę, a zapewne macie co oglądać tylko nie doceniacie tego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz