– Jak produkuje się draże w czekoladzie? – dopytuje się mała Zuza, chrupiąc pyszne mini
ciasteczka Dr Gerarda. Starsza siostra cioteczna – Ola nie ma w prawdzie
pojęcia o produkcji draży ale jej bujna wyobraźnia szybuje do niemalże bajkowej
fabryki słodyczy. Przed zasłuchaną dziewczynką roztacza piękną wizję o lejącej
się bezustannie czekoladzie, którą skrzydlate wróżki z niebywałą starannością
ważą w potężnych, żaroodpornych pojemnikach. Gdy czekolada ma już odpowiednią
konsystencję, jest aksamitna i jednolitej brązowej barwy pracowite wróżki
oblewają małe ciasteczka z pieczołowitością wypiekane przez inne bajkowe stwory.
A kruche ciasteczka są wytwarzane w tak wielkich ilościach po to by żadnemu
dziecku nigdy nie zabrakło upragnionych słodyczy. Zuza z wielkim przejęciem
wysłuchała opowieści po czym zapytała:
– Czy Witam ciastka na dzień dobry również produkują wróżki?
– Z pewnością tak! – po krótkim namyśle
odpowiedziała Ola.
– A gdzie jest taka bajkowa fabryka? – z ekscytacją
ciągnęła temat dziewczynka.
– W krainie wróżek, krainie niewidzialnej ludzkim
okiem – padła odpowiedź.
–To skąd o niej wiesz? – przekornie roześmiała się
Zuza.
– Tę krainę można zobaczyć jedynie oczami wyobraźni
– z wielką powagą odpowiedziała Ola.
– Szkoda, że tylko w wyobraźni, bo chciałabym
kiedyś pojechać na wycieczkę do takiej fabryki – nagle posmutniała mała
dziewczynka.
– Za to całkiem
realne, że będziesz kiedyś mogła, Zuziu pojechać do prawdziwej fabryki wyrobów
cukierniczych na przykład Dr Gerarda, za
którego słodyczami tak przepadasz – tymi słowami Ola dodała małej trochę
otuchy, całując ją w czółko jakby na potwierdzenie prawdziwości swojej
wypowiedzi – a teraz biegnij słodziaku do łazienki, umyć zęby. Wróżki też tak z
pewnością robią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz