Witam.
Przed świętami Bożego Narodzenia, spotkała mnie miła niespodzianka.
Niespodzianka polegała na tym, że otrzymałam cały kosz słodyczy, i to jakich?!.
Cały kosz zawierał ciastka i ciasteczka mojej ulubionej firmy ,,Dr Gerard”.
Byłam zaskoczona. Pojechałam do biura załatwić kilka spraw. Kiedy uporałam się z
papierkami , moja bliska koleżanka zaprosiła mnie do swojego pokoju i powiedziała,
że ma dla mnie słodką niespodziankę. Powiedziałam krótko , że nie wiem za co
mam otrzymać taki podarunek. Ona z uśmiechem powiedziała ,za wiele spraw ,
które pomogłaś mi załatwić. Jak zwykle moja skromność nie miała granic, ale i
tak w ostateczności cały kosz wylądował na moim biurku. Nie miałam innego
wyjścia tylko podziękować i cieszyć się smakołykami ,,Dr Gerarda”. Kiedy
wróciłam do domu z takim darem,
oczywiście najbardziej zachwycone były dzieci. Od razu zabrały się do
rozpakowywania kosza. Na stole poukładały paczki ciastek i tylko, z zachwytem
krzyczały: o! Zwierzaki Maślane, o! Pryncytorcik, o! Zwierzaki Wielozbożowe
itd. Było sporo tych O!. Pomyślałam, że
chyba święta mam z głowy jeżeli chodzi o ciastka. Jednak i tak zajrzałam na
stronę internetową ,,Dr Gerarda” i przejrzałam deserotekę. Byłam ciekawa nowych
przepisów na pyszne desery. I kilka wybrałam do przygotowania na te cudowne
świąteczne dni. Ciastka które otrzymałam, schowałam na inną okazję. Dzieciom
pozwoliłam na schrupanie Zwierzaków Maślanych. Nie powiem miłe są takie słodkie
niespodzianki. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz