poniedziałek, 16 stycznia 2017

uroczysty dzień babci i dziadka



W styczniu swoje święto obchodzą nasze babcie i dziadkowie. Co roku zastanawiam się co im kupić. Moje dzieci Mirek pięć lat i Monika osiem lat już nie mogą doczekać się wyjazdu do dziadków. Wspólnie rysowali laurki. Córka pomagała młodszemu braciszkowi. My postanowiliśmy zamówić w drukarni kalendarze ze zdjęciami naszych pociech oraz kubki. Wcześniej robiłam fotki w towarzystwie dziadków z wnukami. Także postanowiłam usmażyć faworki. Mam jeden wypróbowany przepis, z którego jestem bardzo zadowolona. Podwoiłam porcję z myślą o poczęstowaniu nimi solenizantów. Zanim dojechaliśmy to wstąpiliśmy do sklepu. Kupiłam babci ulubione ciasteczka produkcji Dr. Gerard pod nazwą Witam Ciastka na dzień dobry. Ona często je kupowała, ale teraz już z powodów zdrowotnych dziadek robi zakupy. Pod ich domem stały dwa auta. Jedno auto należało do mojej siostry, a drugie do brata. W mieszkaniu był duży hałas i nie zauważyli jak weszliśmy. Dzieci złożyły serdeczne życzenia babci i dziadkowi  oraz wręczyły prezenty. Ja od razu weszłam do kuchni, by pomóc siostrze i bratowej. Jednak po krótkim pobycie zainteresowały mnie krzyki dzieciarni. Siedmioro dzieci w jednym pokoju wymaga szczególnej obserwacji dorosłych. Mniejszych zainteresowałam klockami, inna grupa zaczęła układać puzzle. W salonie pojawiły się przeróżne smakołyki. Sporo też było owoców. Dzieci częstowały się przeważnie ciasteczkami Dr. Gerarda. Widziałam radość na twarzach moich rodziców. Z miłością patrzyli na swoje dorastające wnuki. W takiej miłej atmosferze zasiedzieliśmy się do późna w nocy. Przed wyjazdem z siostrą pomyłyśmy naczynia, a dzieci posprzątały zabawki. Trójka najmłodszych pociech zasnęła w osobnym pokoju.           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz