środa, 11 stycznia 2017

wyjątkowa noc

 
Jak co roku ze znajomymi zastanawialiśmy się, gdzie tym razem wybierzemy się na Bal sylwestrowy. Tuż przed sylwestrem nie mogliśmy marzyć o wolnych miejscach w Zakopanym. Tym bardziej, iż główna impreza odbędzie się właśnie w tym mieście. Koleżanka ma ciocię około trzech kilometrów za miastem. Ciocia może wynająć maksymalnie noclegi na cztery osoby, a nas jest sześć osób. W końcu po namowach przyjaciółki z niechęcią zgodziła się. Przyjechaliśmy do niej dzień wcześniej ze swoim prowiantem. Przywieźliśmy z sobą strój narciarski i narty. Tylko kolega nie miał tego sprzętu, ale na miejscu wypożyczył. Na drugi dzień wyruszyliśmy na pobliski stok narciarski. Był to łagodny zjazd dla osób początkujących. Właśnie tego nam było trzeba. Pomimo tego trochę się bałam, ponieważ na trasie było sporo dzieci. Po powrocie zjedliśmy przywieziony bigos. Napiliśmy się mocnej kawy i jedliśmy smaczne ciasteczka produkcji Dr. Gerarda.  Witam Ciastka na dzień dobry, Trzy paczki wzięliśmy na drogę. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy piechotą do centrum Zakopanego na Krupówki. Zaskoczyły nas tłumy ludzi spacerujące po ulicach. Głośna skoczna muzyka przyciągała młodzież z okolicznych miejscowości. W tym roku było wyjątkowo zimno. By się trochę rozgrzać tańczyliśmy razem z tłumem ludzi. Także przemieszczaliśmy się z jednego miejsca na drugie. W końcu zdecydowaliśmy się na grzane piwo w pobliskiej knajpie. Oczywiście było trzy razy droższe niż zwykle, ale też noc była wyjątkowa. Zrobiło nam się ciepło i po pół godzinnej degustacji wyszliśmy przywitać nadchodzący Nowy Rok.    Wspólnie ze wszystkimi odliczaliśmy sekundy do przejścia w następny 2017 rok. Oglądaliśmy niebo mieniące się różnymi kolorami z wystrzelonych fajerwerków. Wszyscy sobie składali noworoczne życzenia. Zakopane to magiczne miejsce, a impreza niezapomniana. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz