poniedziałek, 16 stycznia 2017

wyjazd na ferie zimowe



Każde dziecko czeka z niecierpliwością na ferie zimowe. Dwójka moich maluchów Karolek osiem lat i Grzesiu dziesięć lat też bardzo cieszą się z odpoczynku. Długo zastanawiałam się jak będą spędzać wolny czas. Zapisałam ich na bezpłatne zajęcia organizowane przez szkołę. Niestety byli dwa razy i nie chcą chodzić. Z tego powodu razem z mężem zmartwiliśmy się, ponieważ nie zostawimy maluchów w domu bez opieki. Chcieli jechać do swoich kuzynów, którzy w tym czasie też mają ferie. Nie chciałam nikomu podrzucać dzieci, ale zastanawiałam się nad parodniowym urlopem. Zadzwoniłam do siostry Kasi czy możemy przyjechać. Jej chłopcy też się nudzą w domu i będą mieli towarzystwo. Spakowaliśmy najważniejsze rzeczy do plecaka i na drugi dzień pociągiem pojechaliśmy w odwiedziny. W pociągu od razu zgłodnieli i wyjęli wielo zbożowe ciasteczka w kształcie zwierzaków produkcji Dr. Gerarda. Zaopatrzyłam się w kilka paczek tych smakołyków. Natomiast nie zdążyłam kupić  siostrzeńcom drobnych upominków. Dlatego po przyjeździe na miejsce wstąpiliśmy do sklepu samoobsługowego. Wybrałam bluzę, czapkę, grube rękawiczki. Malutkiej sześciomiesięcznej Iwonce zabawkę i pampersy. Dopiero  po siedmiu godzinach dotarliśmy na miejsce. Starsze dzieci z radością witali się, aż Iwonka zaczęła płakać. Dopiero po kolacji i położeniu dzieci do łóżek mogłam spokojnie z siostrą porozmawiać. Wspólnie ułożyliśmy ruchomy plan spędzania ferii zimowych. W pierwszej kolejności zabawa na śniegu oraz zjeżdżanie na sankach. Zabiorę maluchy do rynku na oglądanie ciekawych szopek. Na pewno będziemy codziennie chodzić na basen. Także zorientujemy się co pobliskie kino oferuje dzieciom podczas ich wypoczynku.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz