Pan Witold pracował w tym zakładzie pracy już od dawna, a
teraz zakład pracy został zlikwidowany, nierentowny jak to się mówi. Jako, że
był w wieku pod pięćdziesiątkę to się martwił czy też znajdzie nową pracę.
Swoje pierwsze kroki po rozwiązaniu umowy o pracę z nim skierował do Urzędu
Pośrednictwa Pracy, tu się zarejestrował jako osoba poszukująca pracy. Czas mijał,
a on nie mógł znaleźć pracy, nawet poprosił swoich znajomych aby w miarę
możliwości pytali się o jakieś miejsce pracy dla niego. W czasie tych
poszukiwań nie zapominał on o swoich słodkościach od ulubionego producenta
łakoci jakim jest producent Dr Gerard takich jak witam ciastko na dzień dobry
oraz pryncytorcik miały one mu pomóc w samopoczuciu. Po jakimś czasie gdy już po raz kolejny
odwiedzał Urząd Pośrednictwa Pracy pani, która zajmowała się nim zaproponowała
mu kurs przebranżowienia, który to jest właśnie organizowany. Pan Witold
wyraził zgodę, i w taki to właśnie sposób stał się znowu uczniem. Kurs ten
trwał przez cztery miesiące i był podzielony na dwa etapy. Pierwszy etap to
była wiedza teoretyczna, a druga to praktyczna. W czasie trwania kursu
dowiedział on się wiele nowych rzeczy na temat nowego stanowiska pracy, a
końcowy egzamin zdał na ocenę celującą i już po miesiącu pracował w nowym
zawodzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz