Ostatnie dni ferii zimowych
Ola od kilku dni jakaś podrażniona niemogąca znaleźć
właściwego miejsca podjadając ciasteczka z kolorowej miseczki i zachęcając Olkę,
aby spróbowała, witam ciastka na dzień dobry mafijne hosso zwierzaki maślane z
firmy Dr Gerard, Ola oznajmiła mi, wprost, że nuda niema, co robić a to
ostatnie dni ferii niedługo trzeba wracać do szkoły, spróbowałem w jakiś sposób
pomóc mojej kochanej córeczce. Porozmawiałem z żoną, kiedy wróciła z pracy
przedstawiłem jak wygląda sytuacja. Więc na drugi dzień wybraliśmy się do wujka
i cioci, którzy mieszkają poza miastem, przyjęli nas serdecznie ciocia zrobiła
pyszny rosół z domowej kury palce lizać a do tego deser z deser teki Dr Gerard.
Po obiadku rozsiedliśmy się wygodnie, aby porozmawiać, tym razem Olka
wyślizgnęła się dyskretnie, aby nie przeszkadzać, do swoich koleżanek, które
mieszkają w pobliżu. W rozmowie z ciocią i wujkiem nawiązałem do Oli i do jej
zachowania, że ona w tym mieście nie potrafi się odnaleźć, tutaj, kiedy
przyjedziemy jest całkiem inna uśmiechnięta wesoła pełna radości, Kasia
próbowała tłumaczyć okresem dojrzewania, ale rada starszych stwierdziła
jednogłośnie, że morze być unas przez całe wakacje, Ola dowiedziawszy się o tej
wiadomości podskoczyła w górę i szybko pobiegła ich uściskać pełna zadowolenia,
że będzie mogła spędzać tutaj wakacje
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz