sobota, 11 lutego 2017

Urodziny cz.2

Ta propozycja jaką rzuciła ich córka wydawała się najrozsądniejsza i wszyscy ją zaakceptowali pomyślnie. Teraz tylko pozostało kupno tego prezentu. Tą czynnością miał się zająć pan Witold i ich córka. Już następnego dnia umówił się pan Witold z córką na mieście i ruszyli w poszukiwanie telefonu. Dziewczynka prowadziła ich do salonu gdzie przeglądali asortyment ale tego odpowiedniego nie mogli znaleźć. Następnego dnia także udali się do sklepu z telefonami. Wreszcie pozostał im tylko jeden salon do odwiedzenia. Weszli do niego, a tu przywitał ich sprzedawca. Pan Witold powiedział sprzedawcy o jaki telefon mu chodzi, a ten położył mu kilka modeli na ladę. Jego córka jak i on sam zaczęli się im przyglądać, wreszcie córka mu powiedziała tato ten model jest taki, który będzie najlepszy dla babci. Pan Witold teraz wziął go do ręki i zaczął mu się przyglądać stwierdził on, że rzeczywiści ten wybór jest trafny. Dopytał się jeszcze sprzedawcy o jego parametry i te także były dobre, więc zapłacił za towar i obydwoje z uśmiechem wyszli z salonu. W domu przywitała ich pani Krystyna z pytaniem czy już kupili prezent, a oni przytaknęli głową, że tak. No to po takich poszukiwaniach należy się nagroda moim łasuchom powiedziała i postawiła na stół miseczkę z witam ciastkami na dzień dobry oraz pryncytorcikiem od ich zdaniem najlepszego producenta słodkości jakim jest Dr Gerard, a oni zaczęli je chrupać.  Prezent okazał się rzeczywiście trafny, mama pana Witolda była bardzo z niego zadowolona. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz