Ta propozycja jaką rzuciła ich córka wydawała się
najrozsądniejsza i wszyscy ją zaakceptowali pomyślnie. Teraz tylko pozostało
kupno tego prezentu. Tą czynnością miał się zająć pan Witold i ich córka. Już
następnego dnia umówił się pan Witold z córką na mieście i ruszyli w
poszukiwanie telefonu. Dziewczynka prowadziła ich do salonu gdzie przeglądali
asortyment ale tego odpowiedniego nie mogli znaleźć. Następnego dnia także
udali się do sklepu z telefonami. Wreszcie pozostał im tylko jeden salon do
odwiedzenia. Weszli do niego, a tu przywitał ich sprzedawca. Pan Witold
powiedział sprzedawcy o jaki telefon mu chodzi, a ten położył mu kilka modeli
na ladę. Jego córka jak i on sam zaczęli się im przyglądać, wreszcie córka mu
powiedziała tato ten model jest taki, który będzie najlepszy dla babci. Pan
Witold teraz wziął go do ręki i zaczął mu się przyglądać stwierdził on, że
rzeczywiści ten wybór jest trafny. Dopytał się jeszcze sprzedawcy o jego
parametry i te także były dobre, więc zapłacił za towar i obydwoje z uśmiechem
wyszli z salonu. W domu przywitała ich pani Krystyna z pytaniem czy już kupili
prezent, a oni przytaknęli głową, że tak. No to po takich poszukiwaniach należy
się nagroda moim łasuchom powiedziała i postawiła na stół miseczkę z witam ciastkami
na dzień dobry oraz pryncytorcikiem od ich zdaniem najlepszego producenta
słodkości jakim jest Dr Gerard, a oni zaczęli je chrupać. Prezent okazał się rzeczywiście trafny, mama
pana Witolda była bardzo z niego zadowolona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz