Bratanica początek roku poświęciła intensywnej nauce i
przygotowaniach do matury. Już minione ferie postanowiła wykorzystać na
zasłużony wypoczynek i odskocznię od szkoły, nauki, ciągłego zakuwania i
powtarzania tego, czego się uczyła.
Z przyjaciółmi z klasy wybrała się w ferie na tygodniowy
wypad w góry. Od pierwszego dnia pobytu w pięknej, malowniczej górskiej
miejscowości, starali się zapewnić sobie moc atrakcji, aby nawet przez chwilę
nie myśleć o nauce. Na stokach zjazdowych śniegiem sypnęło sowicie, warunki do
szusowania na nartach były więc wyśmienite. Część przyjaciół jazdę na nartach
miała w jednym paluszku, lecz pozostali niestety nie. Postanowili skorzystać z
krótkiego kursu jazdy na nartach pod okiem wykwalifikowanego szkoleniowca. Do
późnych godzin popołudniowych ćwiczyli na stoku, by na drugi dzień móc
sprawdzić umiejętności jazdy na nartach, których się nauczyli. Zziębnięci,
wracając do schroniska, wstąpili po drodze do marketu, by kupić jakieś słodycze
na wieczorną posiadówkę z przyjaciółmi. Na samym wejściu widniała solidna
reklama Słodyczy Dr Gerarda, więc postanowili sprawdzić asortyment regałów
sklepowych. Na pierwszy rzut poszły do koszyka ciastka WIT’AM w trzech
rodzajach smakowych, MAFIJNE CHOCO, ZWIERZAKI MAŚLANE i WIELOZBOŻOWE. Opakowaniem
skusił ich również PRYNCYTORCIK Dr Gerarda.
Wracając do kasy natrafili na czekoladę w proszku do
zrobienia na gorąco. Uznali, iż będzie idealna na rozgrzewkę po bardzo intensywnej
nauce jazdy na nartach. A do tego jeszcze Ciastka Dr Gerarda, a szczególnie
PRYNCYTORCIK, który podbił podniebienia wypoczywających maturzystów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz